Nadgoniłem! – powiedział Eqeminiv w oczekiwaniu na jutrzejszy odcinek Mirai-hena.

Ale się działo! Te wybuchy! Ta rozpacz! Połowicznie skłamałem. Wybuchów nie było, ale po co, gdy ma się rozpacz?

Nie będę za dużo mówił, by nie psuć zabawy z oglądania, ale podzielę się przemyśleniem. Uwielbiam Lerche. Charakterystyczny styl kolorowania rysunku, openingi z różnych serii też wydają się nieco podobne, tudzież są przyjemne. Adaptacje ciekawych tytułów, vide Ansatsu Kyoshitsu, które wcale proste nie musiało być. Po małej wtopie z pierwszą Danganronpą zdecydowali się nie popełniać tego samego błędu i nie zrobili upchanej adaptacji drugiej części.  W trójkach, a zwłaszcza Zetsubou podoba mi się przywiązanie do szczegółów i oczka, jakie puszczają do fanów.

Pobierz napisy w formacie .ass
Pobierz odcinek z wbudowanymi napisami
Strona projektu

Drobna wiadomość – o ile same napisy powinny szybciej wyjść niż zwykle, tak z wstawką może być problem, bo aktualnie upload 400mb pliku to dla mnie wyczyn na miarę odkrycia nowej cywilizacji w Galaktyce Andromedy.

Cóż, miłego seansu,
Eqeminiv.

PS Właściwie, to szybko to zauważyłem, ale nie podałem wymaganych czcionek do poprawnego odtworzenia napisów. Na stronach obu projektów je dodam i będę aktualizował, jeśli coś zostanie dodane.